Jarosław Grzelak – oficjalny blog

Zrealizuj Marzenia – Osiągnij Sukces

Jarosław Grzelak –  oficjalny blog - Zrealizuj Marzenia – Osiągnij Sukces

Miej serce dla innych, a Twoje życie stanie się piękniejsze.

 

Dzisiejszy wpis dedykuję każdemu, komu nie jest obcy los innych ludzi.

Bez względu bowiem na to czy odniosłeś już sukces czy też do niego zmierzasz POWINIENEŚ pomagać innym ludziom.

Jeżeli jesteś człowiekiem sukcesu to wierzę, że regularnie to robisz.

Jeśli nie, to zacznij, a zobaczysz jak zmieni się Twoje życie.

 

Jak pomagać? 

 

Sposobów jest wiele.

Przede wszystkim staraj się w życiu stosować  zasadę 10% – czyli 10% zarobionych pieniędzy przekazuj potrzebującym.

Nie możesz dziesięciu – przekaż 5%.

Daj ile możesz  – liczy się Twoje serce.

Powiesz: "No dobrze, ale nie mam pieniędzy i sam ledwo wiąże koniec z końcem"

Jeśli nie masz pieniędzy – pomóż w inny sposób.

Napisz  wartościowy poradnik lub e-booka przekazując swoja wiedzę i rozdając ją za darmo.

Jeśli pomożesz tym choć jednej osobie – Twój cel zostanie osiągnięty

Możesz też rozejrzeć się w swojej okolicy czy nie mieszka obok Ciebie osoba starsza i samotna, której warto np. czasami zrobić  zakupy lub pomóc w inny sposób.  Przykłady można mnożyć – wystarczy chcieć.

To, bowiem, co często dla nas jest łatwe dla innych może być barierą nie do przekroczenia.

Uwierz mi jest wiele projektów, przy których można pomóc.

 

 


Czy wiesz, że np. za jedyne 300 zł możesz uratować dziecko od śmierci głodowej

http://www.dzieciafryki.org/watoto-bilet_do_stacji_zycie.html

Za te pieniądze zapewniasz dziecku opiekę szpitalną przez 4 tygodnie, a przez kolejne 6 miesięcy jego dożywianie. 


Wiem, że dla jednych będzie to duża kwota, ale z kolei inni wydają tyle miesięcznie na papierosy i przy okazji mówią, że nie mają pieniędzy.

Jeśli samemu nie masz wystarczających funduszy to może warto zebrać grono znajomych i wspólnie uzbierać na jakiś szczytny cel.

 

Wiedz, że liczy się Twoje serce i chęć pomocy, na którą czeka wiele osób.

 

Powiem może coś oczywistego ale bardzo często nie myślimy o innych, o ich problemach i barierach.

Nie myślimy do pewnego momentu – dopóki sami nie znajdziemy się w potrzebie.

Wówczas zaczynamy się rozglądać po otaczającej nas rzeczywistości i …widzimy takich samych ludzi jakimi my byliśmy kiedyś:

– spieszących się, widzących jedynie własną ścieżkę, nie mających na nic czasu.

 

 

Może więc warto na chwilę przystanąć, rozejrzeć się dookoła i zastanowić się co tak naprawdę jest w życiu ważne.

Świat jest piękny ale, uwierz mi, staje się jeszcze piękniejszy gdy wiesz, że możesz uczynić go lepszym.

Nie oglądaj się więc na innych tylko działaj.

Wiem, że zawsze można znaleźć powód, wymówkę żeby nie pomóc….ale czy warto?

 

Pamiętaj, że cokolwiek robisz Wszechświat odpłaca Ci tym samym.

 

   

Podziel się z innymi

Kto siedzi w Twojej głowie i co z tym możesz zrobić.

Tytuł może wydać się trochę intrygujący ale czy rzeczywiście jesteśmy osamotnieni?

Wydawać by się mogło, że tak …a jednak…..  Przypomnij sobie ile razy miałeś na coś ochotę czy chciałeś podjąć jakąś decyzję, a mimo to bałeś się, nie byłeś pewien…..a może ktoś w Twojej głowie powiedział "nie rób tego, nie dasz rady, są inni, lepsi – oni sobie poradzą – a Ty nie".

Ten niesympatyczny jegomość, który obsypuje Ci codziennie "dobrymi radami" to właśnie Twój tzw. krytyk wewnętrzny.

Jest on częścią Ciebie i musisz pamiętać, że zawsze będzie siedział w Twojej głowie gotowy do walki o Twoje pozorne bezpieczeństwo. Tak naprawdę to zawsze będzie dbał abyś nie przekroczył swojej strefy komfortu (pisałem o tym w ostatnim czasie) i nie wychylił się poza jej ramy…bo po co …

Ten ktoś w Twojej głowie pierwszy Ci powie, że coś robisz źle, że się nie nadajesz. Będzie Cię "chronił" w ten sposób przed krytyką innych – on będzie pierwszy, a ponieważ uważa się za Twojego przyjaciela to myśli, że lepiej zniesiesz jego uwagi.

Efekt: słyszysz ciągle w swojej głowie jego narzekania na siebie i na to co robisz..

Słyszysz szept:  "Po co się rozwijać, planować, realizować marzenia? Nie jest Ci dobrze tu gdzie jesteś? Nie wydawaj pieniędzy na szkolenia. Nie ryzykuj bo możesz tylko stracić"

Twój wewnętrzny głos zawsze przecież wie co dla ciebie dobre…..lepiej żyć zamkniętym, za własnym murem i nie wychylać się.

 

I tu uwaga: Nie każdy zdaje sobie sprawę , że posiada swojego krytyka.

Czasami może Ci się wydawać, że to twoje własne myśli i przekonania  lecz tak nie jest.

Krytyk jest jakby drugą osobowością zamkniętą wewnątrz Ciebie ujawniająca się w momentach wahania, wątpliwości czy niezdecydowania.

Czasem tez gdy jesteśmy zdenerwowani potęguje Twoją złość, nie pozwalając jasno myśleć

No dobrze powiesz…."jest, i co dalej, jak mogę się przed nim chronić"

Jak możemy przezwyciężyć głos naszego "najlepszego przyjaciela " z naszej głowy?

 

Jednym ze sposobów jest obrać cel i dążyć do niego nie oglądając się na "dobre rady" innych i, zwłaszcza poddawaniu się wątpliwościom.

Co mam na myśli?

Otóż załóżmy, że Twoim celem jest wyjazd na wakacje do jednego z ciepłych krajów np. Egiptu.

Nigdy tam nie byłeś ale myślisz sobie, że dasz radę uzbierać odpowiednią kwotę przy odpowiednim i dobrym planie.

Jeśli masz silna motywację i szczerze tego chcesz, a przede wszystkim zaczniesz od razu działać, to Twój krytyk będzie bez szans.

Jeśli natomiast zaczniesz się zastanawiać, odkładać na później pewne decyzje to bądź pewny, że usłyszysz potwierdzenie swoich wątpliwości:

– "nie myśl teraz o tym, do wakacji jeszcze dużo czasu"

– "nie odkładaj co miesiąc pieniędzy – lepiej kup sobie coś ładnego"

– "nie leć do Egiptu bo możesz się czymś zarazić – w Polsce będziesz bezpieczny"

– "jeszcze zdążysz zwiedzić Świat – nie musisz robić tego teraz – daj sobie spokój"

Czasem też Twoje plany będą torpedować np. znajomi. Tu tez musisz trzymać się swoich zamierzeń i przekonań.

Jeśli ktoś Ci powie, że nie dasz rady, to zastanów się dlaczego tak mówi. Może po prostu Ci zazdrości, a może sam nie wierzy, że można coś osiągnąć. Pamiętaj – tylko TY możesz osiągnąć zamierzone cele.

Jeżeli dopuścisz do głosu krytyka, to możesz być pewien, że odłożysz soje plany na wieczne nigdy.
…a jak przyjdą wakacje to Twój krytyk powie -"Nie martw się, pojedziesz może w przyszłym roku"

Jeśli natomiast ułożysz sobie plan działania i będziesz konsekwentnie go realizował to możesz być pewien, że najbliższe wakacje spędzisz opalając się na jednej ze złotych plaż.

 

Wiedz, że jeśli masz wątpliwości i nie wiesz jak zrealizować cele zawsze możesz poprosić inne, bardziej doświadczone osoby o pomoc. Możesz też sięgnąć do obszernej literatury i sam zdobyć odpowiednią wiedzę. Wystarczy chcieć. 🙂

 

Pamiętaj  – Twój krytyk zawsze będzie siedział przyczajony w Twojej głowie ale tylko od Ciebie zależy czy dasz mu okazję do działania.

 


Jeżeli masz doświadczenia w "walce" ze swoim ukrytym "przyjacielem" i chcesz pomóc innym to podziel się proszę swoimi przemyśleniami.

Zrób krok do przodu, przekrocz próg.

Dzisiaj chciałbym nakłonić Ciebie abyś wyszedł poza swoją strefę komfortu.

Czasami nam się zdarza, że boimy się podjąć jakąś decyzję i to nie z powodu jej nietrafności lecz z powodu zmian jakie może to spowodować w naszym życiu.

Zmiany bowiem powodują, że musimy opuścić naszą strefę komfortu (psychologiczną przestrzeń, w której czujemy się bezpiecznie).

Strefę, która tak naprawdę ogranicza nas w naszych działaniach.

To tak jakbyśmy siedzieli w małym, ciepłym domku i bali się wyjść na zewnątrz nie będąc pewnymi co nas tam spotka.

Poza domkiem zaś może świecić piękne słońce, a sam domek stać tuż przy pięknej, złocistej, otoczonej palmami plaży.

My jednak o tym nigdy się nie dowiemy jeśli nie opuścimy naszego domku, choc poza nim może na nas czekać spełnienie naszych marzeń.

Co więc powinniśmy zrobić? – wystarczy z niego wyjść, zrobić ten pierwszy krok.

Wiem z własnego doświadczenia, że nie jest to łatwe (choć niektórym przychodzi bez problemów) ale jak już zdecydujemy się na ten krok, na zmianę, poczujemy powiew wolności i przypływ energii do działania.

Opuszczenie tej strefy otwiera nam nowe możliwości rozwoju, osiągania celów, realizacji pragnień.

Jeśli to dla Ciebie problem to zacznij od małych kroków np. jeśli masz pomysł na biznes, a masz pracę i boisz się konsekwencji swojej decyzji to otwórz firmę nie rzucając pracy. Zrób ten pierwszy krok, a z czasem nabierzesz pewności siebie.

Życzę Ci abyś odważył się przekroczyć próg swojego domku i wyszedł na zewnątrz.

Może tuż za rogiem czekają ludzie, z którymi możesz zdobyć świat?

Kto wie….