Jarosław Grzelak – oficjalny blog

Zrealizuj Marzenia – Osiągnij Sukces

Jarosław Grzelak –  oficjalny blog - Zrealizuj Marzenia – Osiągnij Sukces

Subiektywne odczucia po NAC 2013

 

Zastanawiałem się co napisać o „wielkim” wydarzeniu czyli 0 National Achievers Congress 2013. Od jego zakończenia minął tydzień. Nie minęło jednak poczucie niedosytu, a nawet wrażenie swego rodzaju niesmaku związanego z całością imprezy (o minusach poniżej). Niestety sposób przeprowadzenia  samego kongresu pozostawiał wiele do życzenia.

Na występie chciałbym jednak zaznaczyć, że są to moje subiektywne odczucia i jeśli byłaś/byłeś na NAC to możesz podzielić się swoimi przemyśleniami w komentarzu pod tekstem (dziękuję).

Po pierwsze należą się dla organizatorów słowa uznania z przeprowadzenie spotkania na tak dużą skalę. To bardzo duże przedsięwzięcie wymagające planowania i myślenia w wielkiej perspektywie.

Na plus tez należy zaliczyć  wystąpienia polskich prelegentów….i to chyba wszystkie plusy…

A miało być ta pięknie….czyli minusy

1. Jakość wystąpień prelegentów zagranicznych, którzy nastawili się głównie na sprzedaż własnych szkoleń kreując u słuchaczy potrzebę szkolenia się właśnie u nich. To przykre ale w zasadzie było to wielkie marketingowe show.

Szczególnie słabo wypadła prezentacja Roberta Kiyosakiego, który był głównym magnesem kongresu, a który niestety powiedział tylko parę słów o swojej żonie, grze CashFlow oraz zareklamował swój nowy biznes oraz szkolenie zaznaczając, że będzie on (ten biznes) skierowany głównie do ludzi zamożnych liczących się z wydaniem min. 40 tys EUR rocznie.   Następnie przytoczył swoją wizję upadku systemu finansowego w 2016 roku (nie ma jak być optymistą).

2. Brak harmonogramu całej imprezy – czyżby organizatorzy obawiali się, że uczestnicy zaczną wychodzić z sali, czego pewnie nie robili licząc, że może następnym mówcą będzie wspomniany Robert Kiyosaki? Jeśli organizatorzy przyjęli takie założenie to musieli wiedzieć, że w NAC liczy się głównie marketing. (R. Kiyosaki wystąpił na samym końcu całej imprezy)

Zagranie na pewno nie fair.

3. Catering – osobiście zrezygnowałem gdyż kolejki były dłuższe niż po nowego Iphona 5, a przerwa obiadowa trwała tylko 40 minut.  Tłok był do tego stopnia duży, że znajomym udało się zrealizować kupony żywieniowe ……..dopiero następnego, drugiego dnia kongresu.

Generalnie to chyba ostatni NAC na jakim byłem. Raz warto pójść aby zobaczyć jak można sterować tłumem stosując techniki tworzące podświadomą chęć zakupu, w tym wypadku szkoleń, po „okazyjnych” cenach (od 4 do 19 tys. zł). Warto też było wysłuchać kilku naprawdę ciekawych wystąpień jednak absolutnie nie warto było poświęcać na to 2 dni….tu żal za brak harmonogramu.

 

 

Podziel się z innymi